Strona wykorzystuje pliki cookies

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania, korzystania z narzędzi analitycznych (Google Analytics), marketingowych (Facebook, Instagram, LinkedIn) oraz odtwarzacza wideo (YouTube). Jeżeli wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, kliknij w przycisk "Rozumiem i akceptuję".

Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności
Rozumiem i akceptuję
cover

Janek Marciniak

Junior Creative

Technologia sprzed lat – QR kody w natarciu!

W świecie, w którym każdy dzień owocuje w wiele zmian i przynosi nam nowe technologie, trudno wyobrazić  sobie sytuację, w której stare rozwiązanie nagle wraca do użytku. A jednak jest to możliwe. 

System kodów QR (ang. Quick Response) został opracowany w Japonii w 1994 roku. Początkowo wykorzystywany był jako technologia służąca do śledzenia części dla przemysłu motoryzacyjnego. W późniejszym czasie rozwiązanie weszło do użytku ogólnego i…nie przetrwało próby czasu, ponieważ nikt za bardzo nie widział w nim odpowiedniego potencjału. 

 

 

Dziś po blisko 26 latach może okazać się, że QR kody na nowo zagoszczą w naszej przestrzeni, a wszystko za sprawą pandemii COVID-19 i wynikającego z niej obowiązku zachowywania dystansu społecznego.

 

 

Chcąc uniknąć konieczności dotykania powierzchni w miejscach publicznych, które mogą być siedliskiem wirusa, QR kod może doskonale sprawdzić się w nowej rzeczywistości i ułatwić nam funkcjonowanie. Cyfrowe menu w restauracji, kupno biletów na autobus, czy wirtualna wizytówka, to tylko niektóre z praktycznych zastosowań tej technologii. Aktualnie praktycznie wszystkie modele nowych telefonów obsługują skanowanie QR kodów bez dodatkowych aplikacji. Wystarczy włączyć aparat i skierować obiektyw w stronę interesującego nas obiektu. Taka forma konsumpcji treści sprawia, że nie musimy mieć fizycznego kontaktu z przedmiotami, które były dotykane przez wiele innych osób. 

Czy globalne marki poczuły już  potencjał ukryty w technologii sprzed 26 lat? Zdecydowanie tak. Przykładem może być McDonald's, który w wielu restauracjach na świecie umieścił naklejki z QR kodami na restauracyjnych stolikach. Wszystko po to, aby zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo swoich klientów. Skanując kod, na ekranie naszego telefonu otwiera się strona, na której widzimy prosty formularz. Podając nasze dane możemy być pewni, że w razie zdiagnozowania ogniska wirusa w danym punkcie restauracyjnym, zostaniemy o tym niezwłocznie poinformowani. 

 

 

Kod sprawia, że sieć wyeliminowała długi proces, jakim jest wprowadzanie konkretnego adresu URL do przeglądarki.

 

 

Skanowanie to łatwe i szybkie rozwiązanie – idealnie wpisujące się w fast-foodową politykę McDonald's  

Kolejną marką, która wykorzystała technologię QR w praktyce jest Bacardi. Chcąc pomóc właścicielom barów, w których dostępne są produkty Bacardi, firma stworzyła kampanię  #RaiseYourSpirits. W ramach niej został stworzony system umożliwiający składanie zamówień przez aplikację w telefonie. Aby cieszyć się smakiem ulubionego drinka wystarczy zeskanować  QR kod znajdujący się przy barze lub stoliku. Taka forma składania zamówienia pozwala na ograniczenie kontaktu z personelem oraz tłumem stojących zazwyczaj przy barze. Pomysł na wprowadzenie takiego rozwiązania jest efektem badań, które zostały przeprowadzone przez markę i z których jasno wynika, że ponowne nawiązanie kontaktu z przyjaciółmi i rodziną to najważniejszy priorytet dla ludzi w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. 

 

 

Lock-down sprawił, że więzi i relacje międzyludzkie zostały bardzo mocno ograniczone, a potrzeba wspólnego przebywania jest teraz jeszcze bardziej mocna niż przed pandemią. 

Reasumując – czy technologia, która zrodziła się w 1994 roku teraz stanie się prawdziwą rewolucją? Tego nie możemy obiecać, ale jedno jest pewne. Ta sytuacja potwierdza, że powiedzenie „nigdy nie mów nigdy” jest prawdziwe i QR kody są tego świetnym dowodem.